Pieśni kryzysowe

Pieśni kryzysowe

Coś w tym jest, że w ciężkich i trudnych czasach powstają piękne utwory. Są to najczęściej wiersze lub pieśni, które chwytają ludzi za serce i są szybko rozpowszechniane. Takie utwory budują pozytywne myślenie, trzymają w nadziei, że będzie lepiej, że ten trudny okres szybko się skończy.

Jeśli przypomnimy sobie czasy rewolucyjne, wojenne, komuny, stanu wojennego, to każdy z nas znajdzie z tego okresu piękne pieśni, czy utwory poetyckie, podnoszące ludzi na duchu.

Chcę tutaj przypomnieć takie utwory odnoszące się do czasów powojennych, kiedy to mieliśmy komunę, stan wojenny, czy takie kryzysy, jak powódź w 2004 roku, czy obecną pandemię.

Obecna technika pozwala na prawdziwe cuda w tym zakresie. Najbardziej przypadło mi do serca i technicznie zrobiło wielkie wrażenie nagranie kompozytora Adama Sztaby, który stworzył nową wersję znanej piosenki „Co mi Panie dasz’ Beaty Kozidrak. W czasie, gdy każdy musiał siedzieć w domu, zmobilizował on całą orkiestrę, znanych piosenkarzy i nagrali ten utwór z własnych domów. Warto posłuchać.

Na całym świecie powstają piękne utwory z okazji katastrof i tragedii ludzkich. Mają za zadanie wesprzeć, podnieść na duchu cierpiących, poszkodowanych ludzi i jednocześnie pomóc im finansowo. Pieniądze z koncertów i sprzedanych płyt są przekazywane na fundusze pomagające ofiarom tragedii.

Najbardziej znanym, światowym utworem jest „We Are the World” – singel charytatywny wykonany przez amerykański zespół „USA for Africa”, którego celem było zebranie pieniędzy na pomoc dla głodującej Afryki.

Piosenkę napisali Michael Jackson i Lionel Richie. Pierwszy raz zaśpiewano ją 28 stycznia 1985 roku w trakcie rozdawania nagród American Music Awards, gdyż wtedy można było zebrać razem tylu artystów w jednym miejscu.

Utwór ten został przebojem roku i przyniósł 90 mln dolarów zysku.

Oto ten utwór z tłumaczeniem na polski.

W 2010 roku powstała nowa wersja tej piosenki z powodu trzęsienia ziemi na Haiti. Nagranie odbyło się w Tyma samym studio, a premiera odbyła się 12 lutego 2012 roku podczas relacjonowania zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver.

W roku 1997 wydarzyła się u nas w Polsce wielka powódź. Zalane miasta, zniszczone dobytki i… ofiary. Polscy artyści nagrali piękny utwór „Moja i twoja nadzieja” na rzecz ofiar powodzi. W nagraniu uczestniczyli: Kasia Nosowska, Edyta Bartosiewicz, Natalia Kukulska, Maryla Rodowicz, Joanna Prykowska, Patrycja Kosiarkiewicz, Renata Dąbkowska, Anna Świątczak, Czesław Niemen i Grzegorz Markowski.

Kolejny polski, charytatywny utwór „Pokonamy falę” powstał w 2005 roku, po wielkim trzęsieniu ziemi na Oceanie Indyjskim gdzie u wybrzeży Sumatry rozegrał się prawdziwy dramat. 26 grudnia 2004 roku, gdy my świętowaliśmy drugi dzień świat Bożego Narodzenia, fale sięgające 15 metrów zniszczyły wszystko na swojej drodze. Zginęło ponad 300 tysięcy osób a kilka milionów straciło swoje domy.

Słowa tej piosenki napisał Jacek Cygan, a muzykę skomponował Romuald Lipko. Pomysłodawcą była Nina Terentiew, ówczesna szefowa TVP 2. Sama propozycja, ogłoszona na podsumowaniu WOŚP 9 stycznia, była zaskoczeniem dla Jacka Cygana i Romualda Lipki, ale rzeczywiście, za kilka dni powstał utwór i zaproszono wykonawców do jej wykonania. W nagraniu udział wzięli: Kayah, Grzegorz Markowski, Maryla Rodowicz, Justyna Steczkowska, Krzysztof Cugowski, Anna Maria Jopek, Ewelina Flinta, Piotr Cugowski, Urszula, Janusz Radek, Zbigniew Wodecki, Felicjan Andrzejczak, Monika Brodka, Patrycja Gola, Beata Bednarz, Wojciech Cugowski, Artur Gadowski, Michał Wiśniewski, Irena Santor, Paweł Kukiz, Halina Jawor, Grzegorz Skawiński i Jacek Cygan.

Tekst refrenu „Pokonamy falę, jeśli każdy z nas zbuduje brzeg z miłości swej”, był na tyle znaczący, że sięgał nie tylko  do tragedii u wybrzeży Sumatry, ale stał się przesłaniem aktualnym i dzisiaj.

Piosenki, które nazwałem „kryzysowe”, nie powstawały tylko w momentach nagłych tragedii, którymi były trzęsienia ziemi, powodzie, czy bitwy wojenne. Tak jak „We are the World”, który powstał na rzecz pomocy głodującej Afryki, co przecież trwało latami i nadal trwa, tak samo znamy piosenki mające wzbudzić w nas nadzieję w trudnych czasach komunistycznych, wojennych…

Jako przykład podam piosenkę Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską”, która została napisana w 1976 roku, a muzykę skomponował Włodzimierz Korcz. Przez wiele lat, już po obaleniu komunizmu, była uważana za symbol walki z władzą komunistyczną i poparciem dla „Solidarności”. Była swego rodzaju hymnem, śpiewanym na znaczących uroczystościach i zgromadzeniach.

Utwory piękne, szkoda tylko, że powstały z takiej okazji. Z drugiej strony pozwoliły jednak wspomóc tysiące poszkodowanych, zarówno w sferze psychicznej, jak i finansowej.

Marek Grabowski


Tags: , , , ,




There are no comments - Add Your Comment!

Name* Mail Adress* Blog / Website

Czemu służy to pytanie?