Autor publikacji Well-Being

Marek Grabowski

Twój Alchemik Spokoju


Autor, który zamienia ciszę i spokój w sztukę. 

Pomagam zapracowanym osobom odnaleźć wyciszenie, odpoczynek od złych emocji i radość — nawet wtedy gdy cały świat wokół pogania, a doba ma zbyt mało godzin.

Jak wyciszyć myśli przed snem, kiedy głowa nie chce przestać pracować?

Leżysz. Jesteś zmęczona tak bardzo, że już na myśl o wstaniu boli Cię wszystko. Ciało masz ciężkie jak mokry koc, powieki opadają, a mimo to — nie możesz zasnąć. Głowa pracuje. Przeskakuje z myśli na myśl jak wróbel, który nie może znaleźć gałęzi. Dzieci, jutrzejsze spotkanie, ta dziwna rzecz, którą powiedziała koleżanka, lista zakupów, o której zapomniałaś, poczucie winy, że o niej nie pamiętałaś, i jeszcze to, że nie zadzwoniłaś do mamy od dwóch tygodni. I leżysz. I nie śpisz. I jesteś wykończona. Ale nie możesz się wyłączyć. Dziś napiszę właśnie o tym, jak wyciszyć myśli przed snem, kiedy ciało jest już dawno gotowe do odpoczynku, ale głowa wciąż pracuje na wysokich obrotach. Zacznę od czegoś, co może trochę Ci ulży. To nie jest Twoja wina. Naprawdę. To nie jest kwestia słabej woli ani zbyt miękkich poduszek. To są fizjologia i ewolucja. Twoje ciało robi dokładnie to, do czego zostało zaprojektowane przez wiele milionów lat rozwoju naszego gatunku — i właśnie dlatego tak bardzo Cię to wykańcza. Twój układ nerwowy nie wie, że już po wszystkim Wyobraź sobie, że przez cały dzień biegłaś. Nie dosłownie — choć może i dosłownie, bo kobiety w pracy, w domu, to kobiety w ciągłym ruchu, w stu miejscach jednocześnie. Nie zawsze fizycznie, materialnie — chodzi mi o bieganie wewnętrzne. To nieustanne napięcie, które zaczyna się rano, gdy patrzysz na telefon i zaczyna Cię już zalewać: maile, wiadomości, przypomnienia, coś ważnego, coś pilnego, coś, co poczeka, ale i tak nie czeka. Twój układ nerwowy — konkretnie ta jego część, którą nazywamy współczulnym, ta od „walki i ucieczki” — przez cały dzień był na wysokich obrotach. Produkował kortyzol i adrenalinę. Nie po to, żeby Cię stresować, tylko po to, żebyś dała radę. Żebyś była czujna, szybka, sprawna. On Ci pomagał. Tyle że nie wiedział, kiedy przestać.

Czytaj więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *